Za zamkniętymi drzwiami, Na skraju załamania - B.A Paris
Jack i Grace to idealna para. On jest przystojnym, bogatym mężczyzną, a ona zgrabną i czarującą kobietą. Wydaje się, że są nierozłączni i zakochani w sobie po uszy. Jednak nikt nie zwraca uwagi na to, że Grace nigdy nie odbiera telefonów, nie wychodzi z domu bez swojego męża, a w oknach jej domu są kraty. Nikt nie dostrzega sztucznego uśmiechu i wewnętrznego krzyku kobiety, wołającego o pomoc. Jednakże celem Jacka wcale nie jest Grace, lecz jej upośledzona siostra, której przybycia do ich posiadłości nie może się doczekać. Jedno jest pewne - za zamkniętymi drzwiami dzieją się złe rzeczy, których nikt z nas nie chciałby doświadczyć na własnej skórze.
B.A Paris napisała naprawdę dobry i wciągający thriller, trzymający nas w napięciu od pierwszych stron. Mogłoby się wydawać, że temat jest już oklepany i typowy dla gatunki tej książki, a jednak lektura okazuję się świetna i na swój sposób oryginalna, a dla samej autorki udaje się wzbudzić w nas grozę oraz świadomość, że ta historia jest bardzo prawdopodobna w realnym życiu, a to świadczy o dobrze napisanym thrillerze i właśnie takim on jest.
Nie mogłam pogodzić się z myślą,
że jego uroda tak bardzo kontrastuje ze szpetotą jego duszy.
Nie mogłam pogodzić się z myślą,
że jego uroda tak bardzo kontrastuje ze szpetotą jego duszy.
Książka została napisana naprzemiennie i ukazana w dwóch planach czasowych "Kiedyś" i "Teraz" uważam, że to był bardzo dobry pomysł, bo możemy poznać historię Grace przed tą cała tragedią i dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Samo zakończenie było dla mnie szokiem, a nawet przez chwilę przez moją głowę przedzierały się myśli , czy przypadkiem główna bohaterka nie zwariowała, ale żeby zrozumieć skąd wzięły się u mnie takie teorie, trzeba sięgnąć po książkę i ją przeczytać, do czego bardzo zachęcam.
(...) nic nie pozbawia nas sił
równie skutecznie jak strach.
równie skutecznie jak strach.
9/10
"Na skraju załamania"
Jeśli chodzi o drugą pozycję tej autorki, a mianowicie "Na skraju załamania" wiele osób mówi, że jest ona 'tą gorszą', czego ja osobiście nie uważam, bo zachwyciła mnie podobnie jak poprzednia książka autorki.
Cass Anderson - główna bohaterka opowiadania - żyje w dostatku i niczego jej nie brakuje. Ma kochającego męża, piękny dom i pracę. Jednak wszystko zmienia się w dniu, gdy pewnej nocy przejeżdża przez las i znajduję samochód zaparkowany na odludziu. Cass uznając, że jeśli kierowca nie wzywa pomocy, ewidentnie jej nie potrzebuje. Jednak dzień później okazuje się, że doszło tam do morderstwa, a zamordowana to jej nowo poznana koleżanka. Cass nie może się z tym pogodzić i dręczą ją wyrzuty sumienia, a sam strach potęguje i wzbudza w niej manię prześladowczą, którą utwierdzają głuche telefony.
Główna bohaterka wariuje i zażywa leki, które pozwalają jej przetrwać każdy kolejny dzień.
Zapomina o podpisanej umowie z dostawcą alarmu, o zaproszonych znajomych na obiad, nie potrafi uruchomić pralki i mikrofali. Z Cass dzieję się coraz gorzej, aż w końcu przestaje sobie ufać, ale czy jej decyzja jest słuszna ?
B.A Paris tak jak w poprzedniej lekturze - trzyma nas w napięciu i karmi grozą . Mimo to, że dość szybko domyśliłam się jak potoczą się dalsze losy bohaterki, to i tak książkę czytałam z dalszym zafascynowaniem. Godna polecenia pozycja, wywołująca w nas lęk.
Dla tych którzy lubią się bać.
Dla tych którzy lubią się bać.
9/10
Mimo moich obaw, obydwie książki zrobiły na mnie duże wrażenie. Muszę przyznać, że to był mój pierwszy raz z taką tematyką książek i już wiem, że nie ostatni, a jeśli chodzi o samą autorkę, to czekam z niecierpliwością, aż będę mogła przeczytać jej kolejne dzieła, bo sposób w jaki pisze bardzo przypadł mi do gustu.



Komentarze
Prześlij komentarz